Straszny Dziadunio (18)


Kozica z księżyca


 

Raz ulicą szła kozica, 
Którą każdy się zachwycał. 
 
Każdy mówił: – Ta kozica 
Chyba wzięła się z księżyca, 
 
Bo na całym bożym świecie 
Drugiej takiej nie znajdziecie. 
 
Poproszono więc kozicę, 
By zdradziła tajemnicę, 
 
Skąd się wzięła, skąd przybyła, 
Gdzie się taka urodziła? 
 
Komu, czemu to zawdzięcza, 
Że jest piękna niczym tęcza? 
 
A kozica na to: – Me… 
Wszyscy dobrze znacie mnie. 
 
Mieszkam tu od urodzenia, 
Ale nikt mnie nie doceniał. 
 
Byłam tylko u fryzjera, 
Który mnie obcinał nieraz, 
 
Ale się powstrzymać nie mógł, 
By to zrobić po swojemu. 
 
Dziś to zrobił tak jak chciałam 
I od razu wypiękniałam.

Zbigniew Dimitroca