POLE / Nr 1 (4) / 2024

Marek Słyk


Zdarzenie

PEWIEN ŻEBRAK, GRZEBIĄC
W ŚMIETNIKU, ZNALAZŁ
WOREK ZŁOTA.
A BÓG Z SZATANEM
JAK GDYBY NIGDY NIC
GRAJĄ DALEJ W PING PONGA
SŁOŃCEM.

Encyklopedia

WCZORAJ UDERZONY CZERWONYM
MŁOTEM KRWI
UŚWIADOMIŁEM SOBIE,
ŻE ISTNIEJĘ.
ZANIEPOKOJONY, PODBIEGŁEM DO REGAŁU
I OTWORZYŁEM ENCYKLOPEDIĘ.
GDY STWIERDZIŁEM, ŻE NIE MA TAM
MEGO NAZWISKA, PRÓBOWAŁEM
ODSZUKAĆ INNE HASŁO, LECZ
POMIĘDZY PRZESMYKIEM istm,
A istotą białą NIE ZNALAZŁEM
Istnienia.

Niebo

KLUCZ DO KONSERW
PRZYRÓWNAŁEM DO KLUCZA
PTAKÓW
DOPIERO WTEDY, GDY
OTWORZYWSZY PUSZKĘ
UJRZAŁEM NIEBO,
KTÓRE ZARAZ BĘDZIE
W GĘBIE.

Norwid

CHORY, MACHINALNIE
POWIEDZIAŁEM DO MATKI:
MAMO, PRZYKRYJ MNIE LEPIEJ.
POTEM
CAŁĄ NOC SIĘ BAŁEM,
ŻE TO WŁAŚNIE DZIŚ
UMRĘ.

hijena

wIĘC TO PRZEZE MNIE
PADLINĄ STOISZ
CORAZ TO BARDZIEJ
GŁUCHA I NIEMA?
zGADŁAŚ DOPIERO,
ŻE MOJA MIŁOŚĆ
TO NIE JEST RÓŻA,
TYLKO HIJENA??

oDEJŚĆ BEZ SŁOWA
LUB PO MILIONIE
SŁÓW GORZEJ GROMÓW
GŁOŚNYCH I GROŹNYCH
NIECHBY I TYLKO
HIJENA BRONI
SKORO SIĘ COFNĄŁ
LEPSZY OCHOTNIK!