***
było nie było jesteś
zakładnikiem swoich najlepszych
czasów.
przyjrzyj się temu
raz jeszcze.
w zwolnionym
tempie.
rano startujesz
w równym rzędzie.
wieczorem odgrywają cię
nago na scenie
jak biegniesz bez celu
w różnych kierunkach,
wte i wewte.
było nie było jesteś
karykaturą samego siebie.
upadłe podium na mecie.
trzy dwa jeden.
***
moment, kiedy postanawia
zostać tym, który właśnie daje mu
czerwoną kartkę.
moment, który go unieważnia
i jednocześnie powołuje do gry
w innej roli.
daje zielone światło.
słuch i sumienie
pytam cię o dziadka, siedzącego przy stole
na drugim końcu sali, a on natychmiast podchodzi
i zaczyna się spowiadać:
z wieku, zawodów oraz zmarłej
żony.
próbuje nawet, półżartem, niepytany
tłumaczyć się z zarzutów, które mu stawiałaś
w rozmowie tylko ze mną.
przed kilkoma minutami.
Wojciech Brzoska
CZYTAJ TEŻ