Piękne ciało
A zatem żadnych wyznań. Żadnych
zranień powietrza. Niech będzie wolne
i oddycha nad tobą, jak gdyby nigdy
nie było na nas śmierci. I niech
wskaże ci drogę, żebyś się nie bał
pozostać sam ze swoim bardzo pięknym
ciałem dla cudzych ust i rąk.
***
Nie powinnaś nic mówić. Do nikogo,
ponieważ nikt nie słucha.
Lecz czy dlatego znajdziesz się kiedyś
w niebie, umiłowana córko?
Czy zaprowadzą cię tam gorzkie poranki,
porozdzierane ciało albo obroty gwiazd?
Nie, moje dziecko. Więc gdybyś teraz mogła
ukryć tę nową prawdę, to światło
ogarniające, tego mężczyznę, którego zapach
zostanie z tobą na wieki? Och, bez różnicy.
Przeszłość nigdy nie znika. Wypełnia sobą
przestrzeń niczym ból fantomowy.
***
Wszystko było, jak zawsze. Dzieci nocą
płakały, lody na Antarktydzie gasły, świat
zmierzał ku wiadomemu,
kiedy czekasz, by przyszli trzej królowie,
choćby bez złota.
Nagle życie rozpada się na kawałki.
Chcesz je posklejać, aby wreszcie zapomnieć;
cóż, nie potrafisz. Złe serce, mówił,
złe serce dała ci matka,
twoje słowa są jak wymioty,
nie udawaj, że stać cię na lekarza od głów.
Maria Bigoszewska
CZYTAJ TEŻ